Cyknij zbudowaliśmy jako stronę, która otwiera się w przeglądarce po zeskanowaniu kodu QR, a nie jako aplikację do pobrania. Gość nie instaluje niczego i nie zakłada konta: wpisuje imię, robi lub wybiera zdjęcia i wysyła je, a organizator widzi je w albumie na żywo. Wszystkie decyzje projektowe – od wysyłania przy słabym zasięgu po usuwanie danych po 90 dniach – wynikały z jednego założenia: impreza to najgorsze możliwe środowisko dla oprogramowania.
W tym tekście opowiadamy, jak powstawał Cyknij i co ten projekt mówi o tym, jak w JiraSoft podchodzimy do budowania produktów.
Problem, od którego zaczęliśmy
Każdy, kto organizował wesele, osiemnastkę czy firmową integrację, zna ten moment: impreza się kończy, a zdjęcia są rozrzucone po kilkudziesięciu telefonach. Część trafia do grupy w komunikatorze w obniżonej jakości, część na dysk, którego nikt nie otwiera, a większość nigdzie.
Nie brakowało narzędzi do przechowywania zdjęć. Brakowało narzędzia, z którego skorzysta przypadkowy gość z telefonem w jednej ręce i kieliszkiem w drugiej. Zauważyliśmy też, że zdjęcia od gości mają inną wartość niż reportaż fotografa. Są mniej dopracowane, ale pokazują imprezę z perspektywy stołu, parkietu i kuchni – miejsc, do których fotograf rzadko zagląda. Szkoda, żeby przepadały tylko dlatego, że nikt nie dał gościom prostego sposobu na ich przekazanie.
To zdefiniowało nasze kryteria sukcesu: nie liczba funkcji, tylko liczba kroków między „widzę kod na stole” a „moje zdjęcie jest w albumie”. Tak powstał przepływ, który dziś opisujemy trzema słowami: zeskanuj, cyknij, wyślij.
Dlaczego przeglądarka, a nie aplikacja
Aplikacja mobilna daje twórcom więcej możliwości, ale dla gościa oznacza dodatkowe kroki: sklep, pobieranie, uprawnienia, często rejestrację. Na sali ze słabym zasięgiem samo pobranie aplikacji potrafi trwać dłużej niż pierwszy taniec.
Wybraliśmy przeglądarkę, bo każdy współczesny telefon potrafi zeskanować kod QR aparatem i otworzyć stronę. To nas ograniczało – musieliśmy rozwiązać w przeglądarce rzeczy, które aplikacja ma „za darmo” – ale ograniczenie było po naszej stronie, a nie po stronie gościa. Uważamy, że to właściwy podział kosztów.
Konsekwencją tej decyzji jest też brak kont dla gości. Gość podaje tylko imię, żeby organizator wiedział, kto przesłał dane zdjęcie. Nic więcej nie jest potrzebne.
Wysyłanie zdjęć przy słabym zasięgu
Sale weselne na wsi, piwnice klubów, hale konferencyjne z przeciążonym Wi-Fi – zasięg na imprezach jest zwykle słaby i nieprzewidywalny. Zaprojektowaliśmy wysyłanie tak, żeby radziło sobie z takimi warunkami:
- Pomniejszanie przed wysłaniem. Telefon gościa zmniejsza zdjęcie, zanim zacznie je przesyłać, więc do przesłania jest mniej danych.
- Wysyłanie po kolei. Zdjęcia idą jedno po drugim, zamiast konkurować o to samo łącze.
- Automatyczne ponawianie. Gdy połączenie się zerwie, wysyłka wznawia się sama. Gość nie musi niczego klikać ani sprawdzać.
Z perspektywy gościa najważniejsze jest to, czego nie widzi: komunikatów o błędach i konieczności powtarzania wszystkiego od nowa.
iPhone'y, HEIC i obrócone zdjęcia
Drobne różnice między telefonami potrafią zepsuć cały album. iPhone'y domyślnie zapisują zdjęcia w formacie HEIC, z którym wiele programów na komputerach i część drukarni sobie nie radzi. Do tego zdjęcia z różnych telefonów bywają zapisane „na boku” i dopiero przeglądarka czy galeria je obraca.
W Cyknij pliki HEIC są przyjmowane, automatycznie obracane i konwertowane do JPEG. Organizator pobiera potem jeden spójny zestaw plików, który otworzy wszędzie – bez ręcznej konwersji i obracania setek zdjęć.
Album na żywo i panel organizatora
Chcieliśmy, żeby album żył razem z imprezą. Nowe zdjęcia pojawiają się w nim bez odświeżania strony, więc organizator może w trakcie wieczoru zobaczyć, że goście faktycznie wysyłają zdjęcia – albo że czas poprosić DJ-a o przypomnienie.
Organizator widzi, kto co przesłał, i może ukryć nieostre lub nieudane ujęcia. Po wydarzeniu pobiera wszystkie zdjęcia w pełnej jakości w jednym pliku ZIP.
Produkt nie kończy się na ekranie. Kod QR musi fizycznie stać na stole, więc Cyknij przygotowuje gotowe do druku pliki PDF: karteczki A6, plakat A3, naklejki 5 cm i zawieszki na butelki. Kody mają cztery style (Ziarno, Taśma, Kreski, Klasyk), własne kolory, imiona i numery stołów, a każdy kod jest testowany przed drukiem.
Prywatność od początku: kto co widzi i jak długo
Zdjęcia z prywatnych uroczystości to wrażliwe dane, więc model dostępu ustaliliśmy na samym początku, a nie dopisywaliśmy go później:
- pełny album widzi tylko organizator;
- każdy gość widzi wyłącznie zdjęcia, które sam przesłał;
- zdjęcia i dane gości są usuwane 90 dni po wydarzeniu;
- na 7 dni przed usunięciem organizator dostaje przypomnienie, żeby pobrać ZIP.
Ograniczony czas przechowywania to świadoma decyzja. Cyknij ma pomóc zebrać zdjęcia, a nie być kolejnym miejscem, w którym leżą latami.
Z podobnej logiki wynika cennik. Impreza jest jednorazowa, więc i płatność jest jednorazowa: darmowy test do 50 zdjęć na wydarzenie albo pakiet za 299 zł za wydarzenie, bez abonamentu, z fakturą VAT.
Czego Cyknij uczy o tym, jak budujemy produkty w JiraSoft
Cyknij dobrze pokazuje nasz sposób pracy. Zaczynamy od konkretnej sytuacji użytkownika, a nie od listy funkcji. Przenosimy złożoność na swoją stronę, żeby użytkownik miał jej jak najmniej. Projektujemy pod realne warunki – słaby zasięg, różne telefony, ludzi, którzy nie czytają instrukcji. I traktujemy prywatność jako część architektury, a nie dodatek.
To te same zasady, które stosujemy w projektach dla klientów i w innych narzędziach opisanych na stronie Produkty JiraSoft. Jeśli chcesz porozmawiać o podobnym produkcie, napisz na hello@jirasoft.pl.
Najlepiej ocenić produkt samemu. Załóż wydarzenie testowe w Cyknij, zeskanuj kod własnym telefonem i sprawdź, ile kroków dzieli Cię od zdjęcia w albumie. Więcej o samym narzędziu znajdziesz na stronie Cyknij.
Więcej o Cyknij
- Jak zebrać zdjęcia od gości weselnych w jednym miejscu – bez aplikacji i grup na WhatsAppie
- Kod QR na wesele: jak go przygotować, wydrukować i ustawić, żeby goście naprawdę skanowali
- Zdjęcia z imprezy firmowej i integracji: jak zebrać je od pracowników i nie stracić kontroli
- Osiemnastka, urodziny, jubileusz: jak zebrać wszystkie zdjęcia od gości w jeden wieczór
- Komunia i chrzciny: jak zebrać zdjęcia od rodziny i mieć je wszystkie w jednym albumie
Najczęstsze pytania
Dlaczego Cyknij nie ma aplikacji mobilnej?
Bo każda instalacja to bariera dla gościa, który chce tylko wysłać kilka zdjęć. Cyknij działa w przeglądarce: gość skanuje kod QR aparatem, wpisuje imię i wysyła zdjęcia bez aplikacji i konta.
Co się dzieje, gdy na sali zrywa się zasięg?
Telefon gościa pomniejsza zdjęcia przed wysłaniem, wysyła je po kolei i automatycznie ponawia próbę, gdy połączenie się zerwie.
Jak długo Cyknij przechowuje zdjęcia?
Zdjęcia i dane gości są usuwane 90 dni po wydarzeniu. Na 7 dni przed usunięciem organizator dostaje przypomnienie, żeby pobrać wszystkie zdjęcia w pliku ZIP.
Kto stoi za Cyknij?
Cyknij zbudował JiraSoft, software house z Wrocławia. Kontakt: hello@jirasoft.pl.
Jak przełożyć ten temat na projekt
W JiraSoft patrzymy na takie zagadnienia przez pryzmat realnego systemu: danych, backendu, integracji API, procesów B2B, widoczności w Google oraz przygotowania treści pod odpowiedzi AI. Dlatego artykuł jest punktem wyjścia do rozmowy o konkretnym workflow, a nie tylko ogólną notatką technologiczną.
